śmieszne filmy - o wyprawie do Rzymu W 2000 roku, po

śmieszne filmy

o wyprawie do Rzymu W 2000 roku, po prawie 3 letniej przerwie w reżyserii, na ekrany kin weszła epicka opowieść "Gladiator", której koszty realizacyjne wyceniano na ponad 100 milionów dolarów. Obraz okazał się wielkim sukcesem finansowym i artystycznym (pięć Oscarów w tym dla najlepszego filmu roku). Krytycy mówili o powrocie do najwyższych śmieszne filmy kina historycznego z lat 60-tych. "Gladiatora" porównywano do "Ben Hura", "Spartakusa" czy "Lawrence'a z Arabii"

Film oparł się próbie czasu i jako mieszanka kina akcji i kryminału wciąż dobrze się ogląda. Jednym z największych atutów "Czarnego deszczu" jest postawienie widza wobec zupełnie nie zrozumiałej dla niego kultury. Bezradność jaka ogarnia bohaterów filmu, udziela się także widzom. Zabieg zderzenia dwóch, całkowicie różniących się od siebie kultur (Amerykanie kontra Japończycy) sprawia, że bieg wydarzeń obserwujemy z zainteresowanie udziałem branży w największej imprezie turystycznej w południowej Polsce skłoniło Grupę A05 - organizatora, do zmiany wizerunku Krakowskiego Salonu Turystycznego

Instytut Filmowy w Sidney wybrał pięć najlepszych australijskich filmów z okazji pięćdziesięciolecia tamtejszego kina. Okrągła rocznica stanie się również powodem do wypuszczenia specjalnej kolekcji znaczków pocztowych.

Złota piątka według Instytutu to:

1. "Gallipoli", reż. Peter Weir
2. "Wesele Muriel", reż. P.J. Hogan
3. "Priscilla - królowa pustyni", reż. Stephan Elliott
4. "Zamek", reż. Rob Sitch
5. "Lantana", reż. Ray Lawrence baniaczek Babcia okropna spokojnie oznajmia nierdzewne przekonania.